Biotherm Blue Therapy – Red Algae Uplift Cream

Nadszedł czas na opinię o Biotherm Blue Therapy – Red Algae Uplift Cream, który miałam okazję testować dzięki Wizaz.pl. Jest to krem ujędrniający o działaniu przeciwzmarszczkowym. Według producenta doskonale nadaje się dla cery, która wymaga intensywnego nawilżenia i odżywienia. Jak się sprawdził u mnie? Co sądzę o tym produkcie? Zapraszam do lektury.

Zacznijmy od historii marki, ponieważ jest dość ciekawa i może mieć spory wpływ na wybór właśnie tych produktów. Jeanine Marissal to biolog, która odkryła dobroczynne właściwości planktonu termalnego. Plankton ten odkryto na początku lat 20-tych w wodach wypływających u stóp Pirenejów. Jeanine Marissal zaczęła wykorzystywać ten bogaty  składnik morski w swoich kosmetykach od lat 50-tych i tak pozostało do dziś. Obecnie plankton termalny używany jest nie tylko w kremach do twarzy, ale również w innych produktach do pielęgnacji całego ciała, również dla mężczyzn.

Krem Red Algae Uplift od Biotherm to ujędrniający krem przeciwzmarszczkowy w skład którego wchodzą również ekstrakt z Czerwonej Algi i Plankton Termalny. Te dwa aktywne składniki regenerują i odżywiają skórę z każdym dniem czyniąc ją „młodszą”. Krem wygładza zmarszczki i sprawia, że staje się ona gładsza, jędrniejsza i pełna blasku. Konsystencja jest lekka, aksamitna i bardzo szybko się wchłania, co potęguje komfort używania. Dla wielu istotnym będzie fakt, że Blue Therapy Red Algae jest kremem nietłustym z delikatną dawką perfum o bardzo przyjemnym zapachu.

Muszę przyznać, że rzeczywiście zauważyłam pozytywne skutki używania tego kremu – jest bardzo wydajny, nie pozostawia wrażenia maski na twarzy, skutecznie nawilża i ujędrnia skórę. Stosowałam go zgodnie z zaleceniami – rano i wieczorem na twarz, szyję oraz dekolt. Nie zauważyłam żadnej reakcji skórnej związanej ze zmianą specyfiku za to moje drobne zmarszczki delikatnie się zmniejszyły. Jedyne zastrzeżenie jakie mam to… smak. Wiem, wiem, krem nie jest do jedzenia, jednak smarowany w okolicy ust trafił niejednokrotnie na moje kubki smakowe. Co ciekawe Biotherm jest bardzo słodki i to mi zdecydowanie przeszkadzało – wolałabym, żeby był w tej materii nieodczuwalny. Z drugiej strony może lepiej że był słodki niż na przykład gorzki?

Podsumowując – bardzo dobry, skuteczny, przyjemny w użyciu i z dobrym składem. Kto lubi tą markę z wyższej półki zdecydowanie powinien na własnej skórze przekonać się jakie działanie mają Czerwone Algi i Plankton Termiczny.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *